aseta video "VAMPIRES NIGHT"
(koncert XIII.stoleti zarejestrowany w sierpniu 1998 roku)

Utwory:
Transylvanian Werewolf, Mystery Ana, Torquemado, Vampire Voodoo, Bytosti, Justina, Cerny mesic, Karneval, Transylvania, Nosferatu Is Dead.

Rzecz wydało Happy Music Prod., ale widz niestety nie będzie happy... :-(

Zestaw utworów ciekawy, jednak amatorszczyzna produkcji poraża... Osoba filmująca koncert (słowo "operator" byłoby niezasłużonym komplementem) po prostu postawiła kamerę na końcu sali, w której grał zespół, włączyła ją... i najwyraźniej udała się na piwo albo coś w tym stylu ;-) Przy pierwszym utworze jest wprawdzie jeden (!) "najazd" na scenę (wówczas możemy się upewnić, że na środku stoi Petr Stepan), ale ten pomysł zostaje wkrótce porzucony i już do końca koncertu kamera filmuje CAŁĄ salę, łącznie z widownią (na dole kadru) i żyrandolem (u góry). Patrząc na scenę można co najwyżej stwierdzić, że zespół występuje w wersji 5-osobowej (skład z "Karpat"). Widać wyłącznie sylwetki muzyków. Wielbicieli Ollie uprzedzam od razu, że nie mają na co liczyć (no i w repertuarze brak "Bela Lugosi Is Dead")...

Petr Stepan prezentuje tradycyjny image (ciemne okulary, kapelusz, żupan). Scenografia również typowa (flaga "XIII." i posąg, który mogliśmy podziwiać w zeszłym roku w Bolkowie). W połowie koncertu ma miejsce ciekawe zjawisko: przez scenę przemyka wymalowany facet w pelerynie (vampires??), nie budząc najmniejszego nawet zainteresowania członków zespołu...

Pozostaje jeszcze ocena warstwy muzycznej... nie jestem fachowcem, ale sądzę, że tak piękne utwory jak "Transylvanian Werewolf" nie mają szans zaistnienia w wersji koncertowej, z oczywistego powodu - ograniczone możliwości wykonawcze muzyków. Natomiast jak najbardziej sprawdzają się szybkie kawałki typu "Karneval" czy "Nosferatu Is Dead". Żeby jeszcze dźwięk nie był nagrywany bezpośrednio z sali...

Podsumowujac: kaseta dla najbardziej zagorzałych fanów XIII Stoleti, gotowych oglądać ukochany zespół nawet wówczas, gdy niewiele widać i słychać. Ja mam nadzieję (być może świadczy to o naiwności), że kiedyś doczekamy się porządnego zapisu koncertu XIII...


aseta video "GOTHIC NECRONOMICON"

Utwory:
Transylvanian Werewolf, Macbeth, Knize temnoty, Tango Salieri, dokument o kręceniu teledysku "Transylvanian Werewolf".

Pierwszy z przedstawionych teledysków z całą pewnością zadowoli wielbicieli horrorów... obcięta głowa z biegającym wokół niej szczurem, a później powstający z trumny Petr Stepan w upiornym makijażu, szczerzący długie kły... dalej też jest "ciekawie" - mnich zostaje zaatakowany przez wilkołaka, który odgryza mu rękę, w następstwie czego lykantropii ulega lider XIII. (osobiście nie widzę tu związku, ale to zapewne licentia poetica ;-)) Jak dla mnie całość jest kiczem nie do przyjęcia, ale oczywiście można mieć inne zdanie...

Pochodzący z "Gotiki" utwór nawiązujący do znanej postaci z dramatu Szekspira rozgrywa się w scenerii, która uparcie kojarzy mi się ze wczesnymi teledyskami Closterkellera, a zwłaszcza "I jeszcze raz do końca". Petr Stepan popija czerwone wino wymieniając głębokie spojrzenia z panią przyozdobioną pentagramem, a później miota się "spoutany provazy na lozi lasky". Teledysk w klimacie nieco mrocznym, ale już zrealizowany naprawdę dobrze.

Utwór z "Amuletu" jest drugim bardzo dobrym materiałem na tej kasecie. Jasnowłosy i wąsaty (!!!) Petr Stepan w starym zamczysku wertuje zakurzone knihy, w tle pojawiają się fragmenty obrazów Boscha, stare ryciny itp. W refrenie ukazuje się cały zespół wyglądający jak na okładce pierwszej płyty, oczywiście skojarzenia z Sisters Of Mercy (także muzyczne) nie będą od rzeczy...

"Tango Salieri" ilustrowane jest fragmentami starych horrorów, są to zapewne "klasyczne" dzieła, ale niestety nie jestem specjalnie zorientowana w temacie, rozpoznaję tylko "Psychozę".

I wreszcie kilkunastominutowy materiał dokumentujący kręcenie "Transylvanian Werewolf".... w tym momencie nawet największy fan XIII. zapłacze (ze śmiechu...) Możemy dowiedzieć się, jak przygotowywano "efekty specjalne", np. przyjazny canis lupus nie od razu dał się skłonić do odgryzania ręki, a transformacja Petra w werewolfa również wymagała nakładu sił i środków... mnie najbardziej zachwyciła skromna scenka ukazująca jak lider XIII. przymierza się do wygodnego spoczynku w trumnie - dramat w tym, że z racji wzrostu niespecjalnie mieści się na długość...

Kasetę można polecić zarówno "poważnym" fanom XIII., jak i tym, którzy oglądając zespół po prostu dobrze się bawią :-)

Serdeczne podziękowania dla Krzyśka Nieporeckiego (sklep Hey Joe, Warszawa)

Joanna Pruszyńska
mukor_pl@yahoo.co.uk




XXIII